Sprawdzimy dzisiaj laptopa Dell Latitude 5590. Jest to jedno z urządzeń biznesowych, które firma Dell sprzedaje pod szyldem Latitude

Sprawdzimy dzisiaj laptopa Dell Latitude 5590. Jest to jedno z urządzeń biznesowych, które firma Dell sprzedaje pod szyldem Latitude. Za chwilę sprawdzimy czego można się spodziewać po tego rodzaju sprzęcie i czy warto go kupić. Zobaczymy także jego mocne i słabe strony.

Co ma pod maską?

Sprawdzimy dzisiaj laptopa Dell Latitude 5590. Jest to jedno z urządzeń biznesowych, które firma Dell sprzedaje pod szyldem Latitude
Autor zdjęcia dellcom

Przyglądając się parametrom widzimy, że jest to całkiem konkretny egzemplarz. Przekątna wyświetlacza 15.6 cali pozwala sądzić, że na ekranie dojrzymy wszystko, co będziemy chcieli. Pomoże w tym także rozdzielczość Full HD, którą zapewnia producent. Do pełni szczęścia niektórym może brakować dedykowanej karty graficznej, zamiast tego mamy zintegrowany układ Intel UHD Graphics 620. Dell Latitude 5590 ma szybki procesor Intel Core i5-8350U, którego prędkość sięga nawet 3.60 GHz. Do spółki z jednostką centralną mamy też 16 gigabajtów pamięci operacyjnej, z możliwością rozszerzenia do 32 GB. Laptop ma więc wszystko, co współczesny sprzęt powinien posiadać.

Słabe i mocne strony

Na pewno klientom biznesowym spodoba się dostęp do dużej ilości różnych portów, choćby typu USB typu C czy USB 3.1. Na pokładzie znajdą także kartę Wi-Fi obsługującą wszystkie dostępne standardy, a nawet modem 4G/LTE. To już całkiem konkretne wyposażenie, pozwalające korzystać z dostępu do sieci praktycznie wszędzie. Dell Latitude 5590 ma również całkiem wydajną baterię, która starczy na wiele godzin pracy. Słabą stroną może być nieco większa waga i wymiary, aczkolwiek 1.6 kg powinno być do zaakceptowania, podobnie jak najdłuższy wymiar – 37,5cm szerokości.

Czy można polecić tytułowego laptopa? Jeśli chodzi o sprzęt, który możemy zakupić za 6 tysięcy złotych, to raczej tak. Na pewno znajdzie on spore grono odbiorców wśród klientów firmowych, którzy oczekują solidnego laptopa z niezbyt wielkie pieniądze. Uruchomią na nim wszystkie programy biurowe, a nawet bardziej rozbudowane aplikacje bez problemu.

awatar autora
Adam Kaczmarek
Od zawsze czułem, że drzemie we mnie żyłka inżyniera. Kiedy inni grali w piłkę lub układali klocki, ja potrafiłem spędzać całe dnie nad rozkręconymi pecetami, sprawdzając, jak różne konfiguracje sprzętowe wpływają na wydajność systemu. Po studiach informatycznych zacząłem pracę w branży R&D, gdzie testowałem procesory i nowe układy GPU, co pozwoliło mi nabrać praktycznego doświadczenia oraz wyostrić umiejętność czytania między wierszami w technicznych specyfikacjach.