Monitor to obecnie nasze prywatne okna na świat (więcej na ten temat tutaj). Często dbamy o większy porządek na pulpicie ekranu, niż we własnych domach. Jednak zdarza się i tak, że nasze pulpity są zaśmiecone niemiłosiernie. A wówczas musimy wkroczyć do akcji, bo pogubimy się w plikach i dokumentach, które trzymamy na swoim komputerze.

Aby się to nie stało, warto zastosować kilka porad. Pierwsza z nich to m.in. nasze podejście do kwestii porządku w komputerze. Jeśli nasz monitor wygląda jak nasza szafa: niepoukładany, zapuszczony to wiemy, że nie jest dobrze. Nie masz czasem tak, że szef prosi Cię o kilka plików na teraz, a Ty zaczynasz ich szukać w pośpiechu? Nie możesz znaleźć? To wina bałaganu. Aby nad nim zapanować, najpierw musisz zapanować nad tym, co dzieje się w Twojej głowie. Otóż to tam zaczyna się cały problem. Jeśli Twoje życie zaczyna przypominać armagedon, a decyduje o nim chaos, przekłada się to na każdy aspekt życia, nawet na nieporządek na pulpicie. Jak z nim wygrać?
Zapanuj nad swoim umysłem i życiem na początek. Następnie to przeniesie się na każdy aspekt Twojego życia. Ale aby mieć porządek na pulpicie należy też zrobić coś innego. Trzeba grupować! Wszystko i wszędzie. Komputery to fajne sprzęty, po posiadają opcję folderów. I należy je stosować w każdym momencie. Bo przecież nie chcesz chyba, żeby monitor taki ładny i płaski, wyglądał koszmarnie? Szczególnie teraz, gdy mają one tyle funkcji. Monitory Dell na przykład są bardzo ładne, ale jeśli masz włączony komputer i nagle wyskakuje tam misz masz, to nie wygląda dobrze. Oczywiście nie tylko monitory Dell przykuwają uwagę, jest wiele różnych i innych monitorów, które również to robią. Jednak tutaj chodzi o zasadę. Jeśli mamy coś ładnego, coś w co zainwestowaliśmy, to po co to niszczyć brudem i nieładem? Nie ma to sensu.
Jeśli chodzi o samą technikę czyszczenia pulpitu to zasad jest kilka: przejrzyj wszystkie pliki jakie masz. Usuń te, których nie używasz i które są już niepotrzebne lub nieaktualne. A zapewne masz takich całą masę. Nie pieść się z nimi – do kosza i po bólu. Następnym przystankiem jest wyżej wymienione grupowanie. Grupuj wszystko, co tylko się da. Nie ma opcji, że nie możesz tego zrobić – wszystko da się pogrupować i jakoś ułożyć. Podobnie jest z plikami na komputerze: folder zdjęcia, dokumenty z domu i pracy, projekt męża, mój projekt itd. Chodzi o rozpoczęcie i konsekwencję. Ale pamiętaj o najważniejszym. Raz do roku trzeba przejrzeć każdy plik w komputerze, by mieć pewność, że nie zabiera nam on miejsca. Gdy zaczynamy wkładać wszystko w foldery, to po pewnym czasie mamy problem. Bo nam się wszystko gubi i zapominamy o tym, co mamy.