HP EliteBook 740 to świetny laptop do zastosowań biznesowych lub biurowych. Jego konstrukcja wskazuje na to, że jest to komputer z wyższej półki. I tak jest naprawdę gdyż, średnio będzie on nas kosztował 4 tysiące złotych.

HP EliteBook 740 to świetny laptop do zastosowań biznesowych lub biurowych
fot hpcom

Obudowa została zrobiona z aluminium i tworzywa sztucznego, jej wzmocniona konstrukcja gwarantuje wysoką stabilność i trwałość produktu.

Gabaryty tego laptopa również są bardzo dobre, po zamknięciu jego wysokość wynosi nieco ponad w centymetry, czyli stosunkowo niewiele. Waży przy tym około 1.5 kilograma, więc jest lekki prawie jak piórko. Jeśli chodzi o szerokość to wynosi ona 34 cm, a długość to 24 cm.

HP EliteBook 740 został wyposażony w odporną na zalanie klawiaturę, więc możemy pracować przy porannej kawie, bez ciągłej obawy o to że, w przypadku zalania, zniszczymy nasz sprzęt. Dla ludzi lubiących pracować w nocy, inżynierowie HP zastosowali podświetlenie w klawiaturze, więc łatwo będziemy mogli zlokalizować klawisze, jeśli nie umiemy pisać bezwzrokowo. Jest to bardzo przydatna funkcja, ponieważ łatwo się przekonać że matryca monitora nie oświetla klawiatury, więc bez dodatkowego podświetlenia staje się ona mało widoczna. Oprócz tego na wyposażenie dostajemy kamerę pozwalającą nagrywać obraz w jakości 720p, mikrofon, głośniki stereo.

Do kontrolowania kursora możemy wykorzystać manipulator punktowy, bądź też płytkę Multi Touchpad.

Standardowo będziemy wykorzystywali system operacyjny Windows 7 Professional, który przez wielu ludzi, jest uznawany za jeden z najlepszych systemów marki Microsoft.

Warto również wspomnieć o gniazdach rozszerzeń tego komputera. Jest on bowiem wyposażony w czytnik kart pamięci, czytnik SmartCard, DC-in, RJ-45 oraz złącze na którym możemy zainstalować dodatkowy akumulator.  Do dyspozycji dostajemy również cztery porty USB 3.0, które gwarantują bardzo szybkie przesyłanie danych, różnica między USB 3.0 a USB 2.0 może wynosić nawet 1000 %!

awatar autora
Adam Kaczmarek
Od zawsze czułem, że drzemie we mnie żyłka inżyniera. Kiedy inni grali w piłkę lub układali klocki, ja potrafiłem spędzać całe dnie nad rozkręconymi pecetami, sprawdzając, jak różne konfiguracje sprzętowe wpływają na wydajność systemu. Po studiach informatycznych zacząłem pracę w branży R&D, gdzie testowałem procesory i nowe układy GPU, co pozwoliło mi nabrać praktycznego doświadczenia oraz wyostrić umiejętność czytania między wierszami w technicznych specyfikacjach.