Jest to produkt który może zadowolić wszystkich graczy. W szczególności, warto wziąć pod uwagę, iż MSI PE70 umożliwi nam grę na wysokich detalach w większość obecnych tytułów. Posiada on ekran o szerokości 17,3 cala, maksymalna rozdzielczość jaką można wyświetlić to 1920×1080 pikseli. Tym samym, będzie to obraz w jakości full HD. Karta graficzna która umożliwia nam wyświetlanie takiego obrazu, powinna być kompatybilna z ekranem. W tym modelu jest to tylko jeden z przykładów harmonijnych rozwiązań które nie zawsze są spotykane!

MSI PE70 umożliwi nam grę na wysokich detalach w większość obecnych tytułów
fot msicom

Moim zdaniem na duży plus zasługuje karta graficzna GeForce GTX 960M, która umożliwia nam grę na wysokich detalach. W wielu notebookach które mają służyć nam do gier można spotkać bardzo mocne procesory oraz rozbudowane pamięci ram wraz z słabymi kartami graficznymi. W ten sposób, nie wykorzystujemy w pełni naszego komputera a ograniczamy poszczególne komponenty. Zarówno sam procesor Intel Core i7 5950 HQ jak i też karta graficzna GTX 960M są na podobnym poziomie, z tego też powodu pozwoli to nam na grę na wysokich detalach.

Oprócz tego MSI PE70 wyposażony jest w kamerę o jakości 720p, możliwość montażu dysku SSD oraz dodatkowej pamięci RAM aż do 16 GB. Za wentylacje odpowiadają dwa wentylatory, które nawet przy największym obciążeniu sprawią iż poszczególne podzespoły nie będą się przegrzewać. Z tego też powodu uważam, iż komponenty tego notebooka zostały tak dobrane, iż harmonijnie ze sobą współgrają aby dać z siebie 100%. Jednakże będzie musieli zapłacić za takie rozwiązania od 3500 do 4200zł, co nie jest najniższą ceną gdy idzie o laptopy. Za komputer podobnej klasy wydamy 2300-2500zł, co jest ceną znacznie niższa, w szczególności gdy chodzi nam o wydajność sprzętu. Z tego też powodu uważam, iż zawsze należy się rozsądnie zastanowić nad wyborem notebooka.

Cena MSI PE70 na pewno jest rozsądna i nie warto przepłacać za kilka klatek więcej, gdzie koszta mogą iść w tysiące złoty (więcej tutaj). Przez najbliższe dwa lata na pewno będzie nam dzielnie służył na średnich oraz niskich detalach.

awatar autora
Adam Kaczmarek
Od zawsze czułem, że drzemie we mnie żyłka inżyniera. Kiedy inni grali w piłkę lub układali klocki, ja potrafiłem spędzać całe dnie nad rozkręconymi pecetami, sprawdzając, jak różne konfiguracje sprzętowe wpływają na wydajność systemu. Po studiach informatycznych zacząłem pracę w branży R&D, gdzie testowałem procesory i nowe układy GPU, co pozwoliło mi nabrać praktycznego doświadczenia oraz wyostrić umiejętność czytania między wierszami w technicznych specyfikacjach.